
.
W dzisiejszym artykule pragnę przedstawić Państwu wywiad, a raczej rozmowę wybitnego, podhalańskiego plastyka – Macieja Ciszka – z światowej sławy i klasy pianistką – Benitą Rose, która odwiedzi Polskę w czerwcu (Leszno, Kraków) ze swoim recitalem: „Two Poles – Chopin and Kowalczyk”. Wywiad był tłumaczony bezpośrednio z angielskiego na język polski. Zapraszam do czytania oraz miłych wrażeń!
.

.
Wywiad z genialną pianistką Benitą Rose rozmawia Maciej Ciszek
.

Maciej Ciszek
Legenda głosi że Franciszek, nękany pokusami, rzucił się w krzaki, by umartwić ciało, lecz za sprawą Bożej interwencji, kolce zamieniły się w róże. Od tego czasu róże te nie mają kolców, a na liściach pojawiają się czerwone plamy symbolizujące krew świętego. Czy uważasz, że próba umartwienia się dla twórcy, może się stać jego otuleniem w krainie płatków róży , których zapach koi wszelkie wyrzuty sumienia?
Benita Rose
Brzmi jak historia Benity „Rose”!
Czuję, że ból i cierpienie, utrwalone przez długi czas, są podobne do purpurowego karczocha pustynnego. Karczoch najpierw rośnie, tworząc pożywienie, ale jeśli nie zostanie zebrany, przeobraża się w najbardziej oszałamiający, żywy, fioletowy kwiat.
W przypadku artysty wszystkie te doświadczenia to gotowanie, duszenie i gotowanie na wolnym ogniu, aż do momentu, gdy garnek osiągnie punkt wrzenia i się wyleje. Bulgocząca woda pieni się i zostaje uwolniona. Może albo stworzyć powódź, albo stać się malowniczym gejzerem wzbogacającym naturę.
Czy umartwianie się jest warunkiem wielkiej sztuki? Nie mogę mówić za wszystkich wielkich artystów, ale czuję, że przyczyniło się ono do mojej ekspresji jako artysty i mojej potrzeby bycia nim.
.
.
M C
Czy Twój Świat ciszy, w który pozostawałaś przez tak długi okres czasu, stał się ,,wzmacniaczem” czułości na dźwięk?Czy mam rację, że ,,Czas Ciszy” był twoim najdoskonalszym nauczycielem?
B R
Zdecydowanie, wzmocniło to moją wrażliwość na wiele sposobów.
Niektórzy postrzegają wszystko, co czyni kogoś innym, jako wadę. Ja jednak postrzegam wybiórczy mutyzm jako niezbędny dar dla mojego sposobu grania. Dla mnie oznaczało to posiadanie mocnych stron, których inni nie mają. Nauczyło mnie produktywności; nauczyło mnie, żebym nie czuła się samotna; nauczyło mnie współczucia; nauczyło mnie potrzeby wyrażania siebie poprzez muzykę.
Nie powiedziałbym, że to był mój największy nauczyciel. Wierzę, że moim największym nauczycielem było samo moje życie. Każde doświadczenie wpłynęło na to, kim jestem dzisiaj. Każda chwila była składnikiem mojego wolnowaru. Gdybym odjęła cokolwiek, efekt końcowy nie byłby taki sam.
Kiedy ludzie słuchają mojego występu, pytają mnie, ile czasu zajęło mi nauczenie się grania danego utworu tak, jak to zrobiłam. Moja odpowiedź zawsze brzmi: „Całe moje życie”. Bez całego mojego życia osobistego moja gra byłaby zupełnie inna. Wraz z rozwojem mojego życia, moja gra ewoluuje.
M C
Mam wrażenie, że podczas gry, jesteś w każdej nucie dźwięku. Jestem ciekaw, czy dźwięki dla ciebie nie są opowieścią jak obraz , animacja… a może to dla jest zupełnie inna podróż; czy możesz coś o tym opowiedzieć?
B R
Oczywiście, zanurzam się w każdej nucie i słyszę różnorodne odcienie, barwy i nastroje w każdym klawiszu fortepianu i kontekście, w którym gram. Wierzę, że kompozytorzy właśnie w ten sposób wybierają tonacje, w których komponują.
W utworach muzycznych słyszę historie, nawet w nieautoryzowanych biografiach kompozytorów, których gram!
M C
Widząc tak płynny i nienaganny balet ramienia podczas gry na fortepianie, zastanawiam kto cię tego nauczył lub kiedy zauważyłaś, że ono płynie w fali melodii?
B R
Nikt mnie tego nie uczył. Jeśli obejrzysz filmy moich nauczycieli, zobaczysz, że nie grali tego baletu. Nie wiedziałam nawet, jak się tańczy przy pianinie, dopóki nie zobaczyłam filmu z własnym udziałem!
Nieustannie poszukuję brzmienia, którego pragnę. Dźwięki, które mi się podobają, akurat pasują do choreografii, które wybieram do poszczególnych utworów.
M C
Zastanawiam się, jaki wpływ na twoją twórczość miała poezja?
B R
Wszystkie sztuki są interdyscyplinarne i, jak już wspomniałam, każda chwila mojego życia wpływa na moje pianistyczne osiągnięcia. Poznałam poetów ze wszystkich epok i narodowości. Sama pisałam wiersze, recytowałam je i byłam trenerem zwycięzców Konkursu Poetyckiego na Głośno. Moja matka recytowała wiersze dla europejskiej publiczności. Dorastałam, słuchając tych recytacji.
Płynność, intonacja, ekspresja i skuteczność poezji mają wyraźny związek z muzyką.
M C
Czy zanim zaczniesz grać konkretnego Kompozytor, starasz się mieć intencję z nim związaną, starasz się poznać jego życiorys i to kim był naprawdę?
B R
Czuję, że znam biografię kompozytora ze słuchu i grania jego nut. Jak już wspomniałem, mam w głowie nieautoryzowane biografie kompozytorów oparte na ich partyturach.
Często je weryfikuję i w 99% przypadków mam rację co do tego, czego kompozytor doświadczał w momencie komponowania.
Oczywiście, poznawanie życia wielkich kompozytorów i żyjących kompozytorów jest zarówno przyjemne, jak i interesujące!
M C
Proszę zdradź czytelnikom sekret tonów , jak ja je określam,,pastelowych”; czyli miękkich kolorów, otulających, przyjemnych, niekrzykliwych, przenikających się w pełnej harmonii z delikatną domieszką bieli.
B R
Posiadanie takiej palety wymaga ogromnej kontroli. Zdobycie jej zajęło mi całe życie, jak każdej innej dużej kolekcji! Niezależność palców oraz praca ramion i ciała to czynniki, które się do tego przyczyniają. Moja sala prób to moje laboratorium, w którym eksperymentuję z dźwiękiem poszerzam stale rosnącą różnorodność zakresu dynamiki.
M C
Jaki dźwięk jest dla ciebie bardziej przyjemny; pianina w sali kongresowej, kiedy instrument jest pośród sceny, a widownia jest jego absorbem, czy może granie przy otwartym oknie zaraz po rzęsistym , ciepłym deszczu kiedy to instrument łapie oddech, i zaczyna wybrzmiewać pełną piersią?
B R
W moim sercu jest miejsce dla wszystkich tych miejsc.
Wielkie sale koncertowe potrafią być bardzo inspirujące. Choć wydają się bezosobowe, dają poczucie intymności, gdy swobodnie wyrażasz siebie, siedząc z dala od publiczności.
Oczywiście, w małej sali gra się jak przed przyjaciółmi. Czasami bardziej niepokojące jest widzieć oczy ludzi i czuć się, jakby siedzieli ci na kolanach!
Oba scenariusze mogą być bardzo inspirujące.
Mając wybór, osobiście uwielbiam brzmienie wielkiej sali. Występując kilka razy w Carnegie Hall, muszę przyznać, że trudno jest dorównać jakiejkolwiek innej sali!
Należy również wspomnieć, że słynne sale koncertowe, w których miałam zaszczyt grać, dysponują wspaniałymi, 2,7-metrowymi instrumentami najwyższej klasy, perfekcyjnie dostrojonymi.
.
.
M C
Nie boisz się wyzwań. Podjęłaś się gry utworów Tomasza Kowalczyka. Co skłoniło cię do tej decyzji?
B R
Na tym etapie mojego życia mogę robić, co chcę. Oznacza to granie muzyki, którą kocham. Nie potrzebuję niczyjej aprobaty!
To wielka odpowiedzialność, by zaprezentować muzykę nowego kompozytora i traktuję ją bardzo poważnie. Uwielbiam wyzwania i stymulację, jaką daje wprowadzenie czegoś nowego. Chcę, aby publiczność wychodziła z koncertu z poszerzonymi horyzontami.
Muzyka Tomasza Kowalczyka jest godna uwagi. Ma on bardzo charakterystyczny głos kompozytorski. Wyraża się sprawnie, bez zbędnego rozwlekłości. W jego muzyce nie ma zbędnych nut – terminu, który sam wymyśliłem dla określenia zbędnych nut, dodawanych w celu wydłużenia utworu lub po prostu stworzenia utworu o pewnym poziomie trudności. Jego twórczość jest oryginalna. Nie jest tradycyjna, a jednocześnie bardzo przystępna i bardzo pianistyczna, co wynika z faktu, że sam Kowalczyk jest znakomitym pianistą. Jego kompozycje mają potencjał do kreowania barw. Jego kompozycje mają nastrój, który nie został jeszcze wyrażony pianistycznie. Jego twórczość jest autentyczna.
.
.
M C
Nie ma zbyt wielu pianistów którzy potrafią grać muzykę Tomasza. Sam układ nu, zapewne dla wielu stanowi problem w rozczytaniu. Dlaczego wybrałaś tak ,,wyboistą” drogę?
B R
Muzyka Kowalczyka trafia do mojej duszy. Dla mnie właśnie o to w niej chodzi. Nic nie jest trudne, jeśli podchodzisz do muzyki właściwie i rozwijasz się w swojej sztuce przez całe życie. Mimo to, wszystko jest trudne, jeśli chcesz to dobrze zagrać!
M C
Przemierzasz cały Świat. Z twoich obserwacji – co sądzisz o współczesnej czułości muzycznej ludzi w różnych częściach globu?
B R
Muzyka, która rozwija się wraz z Tobą, jest godna uwagi!
Niezliczone kompozycje, które początkowo nie spotkały się z dobrym przyjęciem, są teraz uznawane za ulubione arcydzieła publiczności.
M C
Według mojej opinii jesteś geniuszem poetyckiego przekazu w postaci gry na pianinie. Geniusze mają pewną cechę; poznawanie równych sobie, ale niekoniecznie w tych samych dziedzinach. Czy możesz powiedzieć o geniuszach których poznałaś?
B R
Nie lubię słowa „geniusz”, ale dziękuję za docenienie tego, co mogę zaoferować w kwestii fortepianu. Myślę, że wielu utalentowanych ludzi nie lubi tego słowa. Dzieje się tak, ponieważ jesteśmy najbardziej świadomi wymiarów spoza tego wszechświata, których nieustannie poszukujemy. Praca nigdy się nie kończy. Wiemy, że zawsze jest coś więcej. Zawsze jest coś więcej do odkrycia. Jest coś więcej, o czym nikt jeszcze nie wie.
Geniusz to mieć poczucie, by pracować, i to pracować inteligentnie, i mieć jakieś pojęcie o tym, do czego dążymy, i pomysły, jak to osiągnąć. Geniusz nie ogląda się za siebie, lecz patrzy przed siebie!
Uważam, że każdy ma jakiś dar. Nie każdy ma tyle szczęścia, by go znaleźć. Kluczem jest słuchanie swojego serca i wewnętrznego głosu, który mówi do ciebie o twojej pasji. Może się to wydawać absurdalnym pomysłem. Posłuchaj go!
Właśnie wróciłem z Brazylii i spotkałem człowieka, który buduje fortepiany – Rogiero Resende. Przyjechał do Brazylii w wieku 17 lat. Sprzedał samochód i kupił pianino. Rozebrał je na części i złożył z powrotem. Od tego dnia zajmuje się budową pianin. Stworzył maszyny, które pomagają mu w budowie.
Odkrył swoją pasję. Jego warsztat znajduje się w odległym miejscu. Nie potrzebuje niczego poza swoim rzemiosłem.
Uważam, że to błędne przekonanie, że geniusz to tylko ten, kto zaczyna pracę na bardzo wysokim poziomie, choć publiczność często nagradza taką młodą osobę. Geniusz musi zaczynać na wysokim poziomie, ale kluczowe jest, aby geniusz się nie poddawał. Nie liczy się to, kto pierwszy, ale ten, kto nieustannie dąży do celu i doskonali się, osiągając 100% doskonałości. Dzieje się tak, ponieważ geniusz zdaje sobie sprawę, że jest jeszcze coś do odkrycia. Ma nadzieję to znaleźć, nie dlatego, że chce być sławny czy zarobić więcej pieniędzy, ale dlatego, że jest do tego zmuszony. To jego powołanie; to jego pasja.
Przeciętny człowiek często powołuje się na „geniusz” jako wymówkę, by nie pracować ciężko. W ten sposób staje się to niebezpiecznym słowem.
Geniusz jest nie do zatrzymania, ponieważ wykonuje niezbędną pracę i nie tylko dla siebie.
.

link do płyty na Spotify Benita Rose Plays Tomasz Kowalczyk
https://open.spotify.com/embed/album/28rXPNPqIfcufif0W6SjVl?utm_source=generator”
.
1. Legend has it that Saint Francis, beset by temptations, threw himself into the bushes to mortify his body, but through God’s intervention, the thorns transformed into roses. Since then, the roses have been thornless, and red spots symbolizing the saint’s blood appear on their leaves.
Do you think that the creator’s mortification could become a pathway into the land of rose petals, whose scent soothes any pangs of memories?This sounds like the Benita “Rose” story!
I do feel that pain or suffering that has been entrenched over a long period of time is similar to the purple artichoke desert flower. First, the artichoke grows creating food, but if not harvested, it metamorphosizes into the most stunning, vibrant, purple flower.
In the case of an artist, all these experiences are brewing, stewing and simmering until the boiling point is reached and the pot spills over. The bubbling water foams and is released. It can either create a flood or become a scenic geyser enriching nature.
Is mortification a requirement for great art? I cannot speak for all great artists, but I do feel it contributed to my expression as an artist and my need to be one.
2. Has your world of „SILENCE” in which you have been staying for such a long period of time become an „amplifier” of your sensitivity to sound? And am I right in saying that „The Time of Silence” was your greatest teacher?
Absolutely, it has amplified my sensitivity in many ways.
Some perceive anything that makes someone different, a flaw. However, I see having had selective mutism as a necessary gift for the way I play. For me it has meant having strengths that others don’t have. It taught me to be productive; it taught me not to be lonely; it taught me to have compassion; it taught me the need to express myself through music.
This being said, I would not say it was my greatest teacher. I believe my greatest teacher has been my life itself. Every experience has factored into who I am today. Every moment has been an ingredient in my crock pot. If anything were subtracted, the final dish would not be the same.
After people hear me perform, listeners ask me how long did it take me to learn to play a certain piece the way I did. My answer is always “My whole life.” Without my entire personal life, my playing would be completely different. As my life continues to unfold, my playing evolves.
3. I have the impression that when you play, you’re in every note of sound. I’m curious if sounds tell a story for you, like images or animations… or maybe it’s a completely different journey for you. Can you tell me a bit about that?
Of course, I immerse myself in every note and hear various shades and colors and moods in every piano key and context I play. I believe that is how composers choose the keys they compose in.I hear stories in the pieces of music, even unauthorized biographies of composers I play!
4. Seeing such a fluid and impeccable ballet of the arm while playing the piano makes me wonder who taught you this, or when you first noticed it flowing in the wave of melody?Nobody taught me this. If you see videos of my teachers, you will see they did not play with this ballet. I didn’t even know how I dance at the piano until I saw a video of myself!
I am perpetually searching for the sound that I want. The sounds that I like happen to align with the choreographies I select for the pieces.
5. I wonder what influence poetry had on your work?All arts are interdisciplinary and as I said before, every moment I have had in my life influences my pianistic outcome. I have enjoyed poets of all historic time periods and nationalities. I have written poetry myself, and I have also recited poetry and coached winners of Poetry Outloud Competition. My mother recited poetry for European audiences. I grew up hearing these recitations.
The flow, inflection, expression, and efficiency of poetry has a distinctive parallel to music.
6. Before you start playing a specific composer, do you try to have an intention related to him, do you try to get to know his biography and who he really was?
I feel I know the composer’s biography from hearing and playing his musical notes. As I said before, I have in my head, unauthorized biographies of composers from their scores.
I often verify and 99% of the time I am correct about what the composer was experiencing at the time of composition.
Of course it is both delightful and interesting to learn about lives of great composers and to be acquainted with living composers!
7. Please reveal to the readers the secret of tones, as I call them „pastel”; that is, soft, enveloping, pleasant, not flashy colors, interpenetrating in full harmony with a delicate admixture of white
.It takes tremendous control to have such a palette. It has taken my whole life to acquire it, like any other large collection! Finger independence, and use of arms and body are contributors. My practice room is my laboratory where I experiment with sound and grow my ever-expanding variety of dynamic range.
8. What sound is more pleasant to you: a piano in a congress hall, when the instrument is in the middle of the stage and the audience is its absorber, or perhaps playing by the open window right after a heavy, warm rain, when the instrument catches its breath and begins to resound with its full potential?There is a place in my heart for all of these venues.
Great halls can be very inspiring. Though they appear to be impersonal, they feel intimate as you express yourself freely while sitting away from the audience.
Of course, in a small venue it appears like playing for friends. Sometimes it is more unnerving to be able to see people’s eyes and feel like they are sitting in your lap!
Both scenarios can be very inspiring.
Given the choice, I personally enjoy the sound of a great hall. Having performed several times at Carnegie Hall, I would have to say it is difficult for any hall to compare with that!
It should also be mentioned that the famous venues which I have been privileged to play at have magnificent 9 foot instruments of the highest caliber, adjusted to perfection.
9. You’re not afraid of a challenge. You took on the task of playing Tomasz Kowalczyk’s pieces. What prompted this decision?At the stage of my life, I can do whatever I want. This means performing music that I love. I don’t need any approval from anybody!
It is a big responsibility to deliver the music of a new composer, and one I take very seriously. I love the challenge and stimulation of introducing something new. I want the audience members to leave the concert with expanded horizons.
The music of Tomasz Kowalczyk is noteworthy. He has a very distinctive compositional voice. He expresses himself efficiently without being verbose. His music has no nonsense notes- a term I have coined for unnecessary notes which are added to contribute to the length of the piece or just to create a piece that has a certain level of difficulty. His work is original. It is not traditional while being very accessible and very pianistic, which comes from the fact Kowalczyk is a fine pianist himself. His compositions have potential for great creation of color. His compositions have moods, which have not been pianistically expressed. His writing is authentic.
10. There aren’t many pianists who can play Tomasz’s music. The arrangement of the notes is probably difficult for many to read. Why did you choose such a „bumpy” path? Why don’t you try to play pieces by Hania Rani, who received the award for the most original soundtrack? After all, your career would gain more media attention.Kowalczyk’s music speaks to my soul. For me, that is what it is about. Nothing is difficult if you approach the music correctly and have been growing in your art your whole life. That being said, everything is difficult if you want to play it well!
11. You travel the world. From your observations, what do you think about the contemporary musical sensitivity of people in different parts of the globe?Music that grows on you as you grow is worthy!
Countless compositions that were not well received initially are now recognized as audience favorite masterpieces.
12. In my opinion, you’re a genius at poetic expression in the form of piano playing. Geniuses have a certain trait: meeting others of their own caliber, but not necessarily in the same fields. Can you tell us about the geniuses you’ve met?I don’t like the word genius, but I thank you for appreciating what I can offer on the piano. I think many gifted people don’t like this word. It is because we are most aware of dimensions outside of this universe for which we are constantly searching. The work is never done. We know there is always more. There is always more to explore. There is more that no one knows about yet.
Genius is about having the sense to work and to work intelligently and to have some concept of what you may be striving for and have ideas about how to achieve it. A genius does not look back, but keeps his eyes forward!
I do feel that all people have a gift. Not everyone is so fortunate to find it. The key is to listen to your heart and your inner voice, which is speaking to you about your passion. It may seem like the most ridiculous idea. Listen to it!
I just returned from Brazil and I encountered an individual who builds pianos. Rogiero Resende. He came to Brasilia at age 17. He sold his car and bought a piano. He took the piano apart and put it back together again. He has been a piano builder since that day. He has created machines to help him in his piano building.
He is someone who found his passion. His workshop is in a remote area. He doesn’t need anything but his craft.
I believe it is a misconception that genius is solely the one who starts his work at a very high level, though the public often rewards that young person. Genius needs to start in a high level but the key element is that the genius keeps going. It is not who gets their first, but the one who keeps striving, and keeps improving after reaching 100% excellent. It is because the genius is aware that there is something more that still needs to be found. He hopes to find it, not because he hopes to be famous or to get more money, but because he is driven to do so. It is his calling; it is his passion.
Often the average person cites “genius” as an excuse not to work hard. In this way it becomes a dangerous word.
Genius is unstoppable because he does the necessary work and beyond for himself only. Two such persons that share my philosophy are the brilliant Tomasz Kowalczyk and Maciej Ciszek, the genius of lines.
Kiedy geniusz rozmawia z geniuszem – powatają rzeczy właśnie takie, jak powyżej.