.

Czy świat dąży do zagłady?

Na podstawie książki Michela Houellebecqa Uległość.

.

W swojej powieści autor opisuje świat, powiedzmy, współczesny. Świat, w którym obowiązują znane nam zasady. Jednak nie jest to świat realny. Autor nie opisuje rzeczywistości, on pokazuje świat powieści – świat przedstawiony. Powieść to nie kronika z życia, a bohater nie jest postacią realną. Czyli nie należy wyciągać wniosków zbyt pochopnie.

Bohater Uległości to mężczyzna dojrzały, koło czterdziestki. Opowiada swoje dorosłe życie, od czasu ukończenia studiów do momentu przejęcia władzy przez partię Braterstwo muzułmanów. Akcja toczy się w fikcyjnej Francji.

„Deformacja rzeczywistości w literaturze służy odsłonięciu lub ujawnieniu sensów, prawideł, mechanizmów rzeczywistości ukrytych pod maską codzienności oswojonej przez egzystencjalną rutynę. To odsłonięcie czy ujawnienie nie musi koniecznie prowadzić ku bezpośredniej, klarownej wykładni znaczeń odkrytych. Może się ono dokonać poprzez samo zdemaskowanie iluzji porządku uznawanego za oczywisty, poprzez sygnalizowanie sensów i praw istniejących niejawnie i manifestujących się poprzez znaki tajemnicy i obcości, poprzez prowokowanie podejrzliwości i niepokoju wobec rzeczywistości danej egzystencjalnemu doświadczeniu. Deformacja może więc służyć poznaniu w sposób paradoksalny: prowokując mianowicie konfrontację odbiorcy dzieła z niepoznawalnym i niewyrażalnym”. 

Deformacje i poznanie: prawo jako obcość i tajemnica.

Społeczeństwo to twór plastyczny, ulega ciągłym modyfikacjom. Zmiany następują od momentu tworzenia plemion, aż do naszych czasów. Dla człowieka pierwotnego rozpalenie ognia daje nowe możliwości, podobnie wynalezienie koła.

Pierwsza wojna światowa sprawia, że gdy mężczyźni walczą na froncie, kobiety podejmują pracę i zaczynają zarabiać. Okoliczności tworzą sytuację, dzięki której kobiety mogą się uniezależnić. Przestają być obiektem niezbędnym do procesu rozmnażania, a zaczynają być traktowane jako partnerzy.

Sto lat po tych wydarzeniach kobiety wykonują większość męskich zawodów, a to z kolei daje mężczyznom poczucie frustracji. Frustracja przebija się także w książce. Nie jest zbyt silna, to takie marzenie o powrocie do normalności czyli przywrócenie dawnego stanu rzeczy: uległa kobieta posłuszna mężczyźnie, a mężczyzna uległy wobec Boga. „Władza pochodzi tylko od Boga” (cytat z książki). 

Bohater opisuje kobiety w sposób przedmiotowy. Kobieta ma służyć tylko i wyłącznie do zaspokajania potrzeb seksualnych. Akt płciowy bohater traktuje jako czynność niezbędną w życiu jednostki, podobnie jak jedzenie i sen. Jest w tej powieści smutek i rodzaj rezygnacji. Bohater nie stara się zmienić postawy wobec życia, płynie z prądem, nikomu się nie sprzeciwia, poddaje się wydarzeniom. Czy na tej podstawie mogę powiedzieć, że autor ma takie samo podejście do życia? Nie. Autor i bohater to nie jest ta sama osoba, to są dwa różne byty żyjące w odrębnych światach. Przyczepienie autorowi cech bohatera nie jest sprawiedliwe, autor tworzy postać nie na swoje podobieństwo, tylko na potrzeby opowiadanej historii.

Uległość opisuje wybory prezydenckie we Francji. Jest to Francja stworzona w wyobraźni autora, państwo mogłoby się nazywać Utopia. Prezydent jest muzułmaninem i narzuca innym konieczność przejścia na islam. Większość społeczeństwa przyjmuje zmianę prezydenta, a co za tym idzie obowiązującej religii, ze spokojem. Ci, którzy nie chcą albo nie mogą się dopasować zostają wyrzuceni poza nawias, zdani na życie na marginesie. Tak się dzieje od wieków, Michel Houellebecq nie tworzy żadnych nowych reguł społecznych. Przedstawia jedną z możliwych dróg. 

Bogowie starożytnego Rzymu zostali zastąpieni przez religię chrześcijańską. Obecnie Francja jest krajem laickim, większość społeczeństwa ogłasza się jako niewierząca. Autor Uległości pokazuje, że na puste miejsce po Trójcy Świętej może wejść odpowiednik wszechmocnego mężczyzny. Nastąpi powrót do czasów patriarchatu, ale na zasadzie uległości. Mężczyzna nie będzie opiekunem, będzie Bogiem.

Michel Houellebecq uważany przez Francuzów za „pisarza, który dobitnie i inteligentnie wyraża rozmaite problemy Francji i Europy, nie proponując jednak w pakiecie żadnych pociągających propozycji ich rozwiązania” – opinia Mateusza Burzyka i Michała Jędrzejka. 

No cóż, pisarz nie musi podawać gotowych rozwiązań – to już moje zdanie. Pisarz jako obserwator tego co się dzieje, opisuje rzeczywistość przefiltrowaną przez własne poglądy, wrażliwość, system wartości.

Może gdyby Michel Houellebecq był blogerem byłoby mu łatwiej przekonać czytelników do swoich poglądów?

Wracając do pytania, czy świat ulega zagładzie?
Tak. Zmiana jest jedyną pewną. Panta rhei – wszystko płynie. Świat z wczoraj nie istnieje, jutro nie wiadomo czy nastąpi. Jedyne co znamy to tu i teraz.
Podobnie w powieści Michela Houellebecq’a, bohater zastaje inną rzeczywistość, jego dawny świat runął. Reakcją bohatera jest uległość, dopasowanie się do obowiązujących norm. Jednak jeżeli taka postawa nie wynika z wyznawanych wartości, a jedynie z chęci przetrwania w nowych warunkach w strukturze psychicznej bohatera na skutek odczuwanego napięcia pojawia się szczeliny. Dojdzie do dysonansu poznawczego. Czyli kierunek, który obrał bohater, tak czy inaczej, doprowadzi go do zguby.

Katarzyna Godefroy

7
0

Jeden komentarz

  1. Tej powieści nie czytałam, ale czytałam inne i mam wraże, że jego bohater to zwykle podstarzały mężczyzna, traktujący kobiety przedmiotowo. Aż dziw, że mało kto go atakuje.

    Agnieszka

Skomentuj Agnieszka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *