.

Przedwczoraj kiedy wróciłem do domu odczytałem taką wiadomość, która mnie poruszyła do głębi. Zbyszek był nie tylko jednym z autorów Tostera Pandory na którym publikował swoje wiersze, był także moim przyjacielem.

„Dzień dobry,
Chciałem zawiadomić, że w zeszłym tygodniu zmarł Zbyszek Derda. Pogrzeb odbył się w sobotę 12.09.2026. Spoczął w grobie rodzinnym na cmentarzu parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Miedzierzy.”

.

Wspomnienie o Zbigniewie Derdzie

Zbigniew Derda należał do tych ludzi, którzy żyją trochę obok głównego nurtu świata — nie z braku siły, lecz z wyboru. Miał w sobie niezależność, tę szczególną wolność, która pozwala pisać tak, jak się naprawdę myśli, bez oglądania się na modę, nagrody, obieg. Jego wiersze były ostre, czasem prowokacyjne, ale pod tą warstwą ironii i kontrkulturowych odniesień kryła się wrażliwość, którą widzą tylko ci, którzy naprawdę słuchają.

Był człowiekiem, który nie potrzebował wielkich scen. Wystarczała mu rozmowa, mała grupa przyjaciół, chwila skupienia nad słowem. W takich przestrzeniach był najbardziej obecny — w bliskości, w wymianie zdań, w drobnych gestach.

Ale nie bał się publiczności, lubił ją, wciąż w trakcie jakichś przedsięwzięć, wciąż aktywny, wciąż w trakcie jakiegoś happeningu lub projektu. Był żywym słowem, był żywą poezją. Nigdy się nie poddawał.

Jego odejście jest ciche, jak życie, które prowadził. Nie ma nekrologów, nie ma oficjalnych komunikatów — jest tylko pamięć tych, którzy go znali. A pamięć, jest czasem większa niż wszystkie publiczne zapisy.

Zostaje w niej jego ton, jego śmiech, jego sposób patrzenia na świat. Zostaje to, co powiedział kiedyś mimochodem, a co wraca teraz jak światło z oddali. Zostaje przyjaźń — ta najważniejsza forma obecności.

I zostajesz Ty, który niesiesz jego imię dalej, w słowie, w wspomnieniu, w tym jednym zdaniu: „to był mój przyjaciel”.

Czasem to jest najpełniejszy nekrolog, jaki można komuś dać.

Leonard

.

Zbigniew Derda

  ZBIGNIEW J.DERDA – ur.19.01.1963 roku w Kielcach.
Studiował Bibliotekoznawstwo i Informację Naukową na Uniwersytecie Śląskim. Współzałożyciel Grupy Literackiej ECCE. Debiutował na łamach prasy w roku 1983. Publikował m.in.: „Echu Dnia”, „Słowie Ludu”, „Tak i Nie”, „Przemianach”, „Radarze”, „Studencie”, „Okolicach”, „Tygodniku Kulturalnym”, „Śląsku”, „Szpilkach”. Jego wiersze znalazły się w almanachach i antologiach, m.in.: „Pozory Spokoju” (WL, 1985), „G.L.ECCE” (WOK, 1986), „Grupa Literacka ECCE” (KTSK, 1989), „Śląski Almanach Poetycki” (Wydawnictwo Śląsk, 1989), „Zagłębie Poetów” (Wydawnictwo Gnome, 2002), „Pate Dny Poezie Broumov 2004” (Volne Seskupeni Broumovskych autoru, 2004). Publikował także na antenie PR i TV, tak w kraju jak i za granicą m.in. w Jugosławii, Stanach Zjednoczonych, Czechach. Laureat wielu konkursów poetyckich, m.in.: „Świętokrzyska Lira Poezji”, „Konkurs im. Haliny Poświatowskiej”, „ Konkurs im. Stanisława Czernika”, a także Festiwalu Artystycznego Młodzieży Akademickiej FAMA’86 i VII Festiwalu Kultury Studentów PRL – 1987.

W latach 1986 – 1988 redagował arkusze poetyckie z serii „ Bibliotheca ECCE” (w której debiutował m.in.: Jacek Podsiadło, Marcin Hałaś, Wojciech Marek Darski), a w latach 1998 -2000 serię „Teraz Poezja” wydawaną na prawach rękopisu w 100 numerowanych egzemplarzach (arkusze wydali m.in.: Wojciech Kuczok, Krzysztof Siwczyk, Radosław Kobierski, Sławomir Matusz, Arkadiusz Kremza). Poza redagowaniem arkuszy poetyckich Derda redaguje także biuletyny ŚKDS „Wyrazy” i „Blue Note”, pismo Studenckiej Rady Literackiej „Kwartał”, „Młodą Sztukę” oraz dodatek artystyczny do „KIK-u” – „Pro Arte”, a w „Kurierze Zachodnim” redaguje cykliczną rubrykę „Videomania”.

Od 1986 roku pracuje w redakcji tygodnika „Tak i Nie”, a od 1989 roku prowadzi założoną przez siebie wypożyczalnię kaset video „VIDEO TOP” (w 1997 roku otrzymuje nagrodę Srebrną Kasetę miesięcznika „Cinema Press Video” dla najlepszej wypożyczalni w Polsce). W latach 1992 -1994 prowadzi cotygodniowy program filmowy w prywatnej telewizji RONDO. Jest także korespondentem Radia Katowice z Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes.

W latach 1985 – 1990 współpracuje z grupą plastyków DELL ARTE, efektem czego jest wiele wspólnych happeningów, wystaw i spotkań autorskich m.in.: w Centrum Kultury w Katowicach oraz salonach KMPiK. Prowadzi także działalność w Piwnicy Literackiej ECCE oraz Galerii Autorskiej ECCE wraz z antykwariatem studenckim. W tym czasie zajmuje się także mail – artem.

Wydał kilka tomików i arkuszy poetyckich, m.in.: „Księga wiatru” (1986), „160686” (1986), „Cel” (1987), „Księga wiatru, ognia i deszczu” (1988), „Mała obława” (1989), „Szklane miasto” (1990), „9 lat później” (1998), „Etiuda katowicka i inne wiersze” (2004).

Od 2005 roku mieszka we wsi Królewiec.

.

Kilka wierszy poety

.

19.01. 2025

na swoje urodziny

umieram już sześćdziesiąt dwa lata
i dziewięć miesięcy
te cztery gwoździe
drodzy przyjaciele
wbijacie mi jakże delikatnie
subtelnie i nader elokwentnie


moja matka
zawsze dziewica
wie co raz częściej
jak wejść mi w drogę

która dla mnie jest i była
i będzie najważniejszą
teraz ręce już bardzo bolą
też nogi bolą
a krzyż łamie mnie
wszędzie

na grzybach na rybach
w pamięci kiedy się kochałem
kiedy kochałem Ciebie
i nie myślę teraz o Bogu
nie myślę o Absolucie

.

instrukcja obsługi śmierci

  1. nie dramatyzuj
  2. nie próbuj negocjować
  3. nie spóźniaj się
    bo tam podobno punktualność ma znaczenie
  4. nie licz na to że się wywiniesz
  5. a jeśli wywiniesz – daj mi znać
    bo chętnie się dowiem jak to zrobiłeś

.

x     x    x

gdyby jezus przyszedł dziś na ziemię
czy miałby Instagram

czy wrzucałby stories
o mnożeniu chleba i wina

i czy ktoś by w to uwierzył
czy raczej skomentował
„fajny fejk brawo dla montażysty”
.

x x x

tu leży poeta

zmarł na rzeczywistość

przedawkował codzienność

nie wytrzymał dawkowania

małych upokorzeń i wielkich frazesów

tu leży poeta

z otwartymi oczami

bo nie zdążył ich zamknąć

ze zdziwienia

.

x     x     x


proszę o usprawiedliwienie nieobecności
w czasie rewolucji
gdy należało krzyczeć i rzucać kamieniami
zamiast pić wódkę
i prowadzić długie rozmowy o niczym
z dziewczyną o oczach smutnych jak listopad

proszę o łaskawe zwolnienie mnie
z obowiązku kochania ludzkości
przez wzgląd na moje nadwrażliwe jelita
które nie znoszą patosu

proszę o rozgrzeszenie
za te wszystkie dni
w których jedyne co zrobiłem
to przeczytałem gazetę i westchnąłem
„o znowu źle”
.

x x x

ojcze nasz któryś jest w niebie

wyślij mi paczkę z sensownym celem istnienia

może być za pobraniem

albo na raty
tylko błagam
.
nie każ mi znów

znajdować sens

w czekaniu na tramwaj
.

kurs przetrwania dla młodych poetów

  1. Nie licz na wdzięczność
  2. Nie licz na honoraria
  3. Nie licz na wieczną sławę
  4. Nie licz w ogóle
    bo poezja to nie matematyka
2
0

Jeden komentarz

  1. Smutna to wiadomość. Zbyszka poznałem w redakcji Tak i nie, gdzie ukazały się moje pierwsze opowiadania. Można zawsze było do niego wpaść i pooglądać niedostępne gdzie indziej zagraniczne czasopisma i oczywiście pogadać o sztuce i polityce. Potem wpadałem na pogawędki do wypożyczalni wideo. Później kontakt się urwał. Zapamiętałem go jako otwartego człowieka, który lubił dyskutować i miał poczucie humoru.

    Andrzej Tuziak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *