
.
Interpretacja Sonaty h-moll Liszta. Schumann widziany przez pryzmat Liszta
.
Jako wprowadzenie do tego artykułu warto przeczytać mój tekst o Schumannie („Psychodeliczna egzystencja: liczne oblicza i urojenia w życiu Roberta Schumanna”), opublikowany wcześniej w tym roku. BR
Istnieje wiele interpretacji Sonaty h-moll Liszta. Niektórzy widzą w niej odniesienia do Fausta i Mefistofelesa, inni odczytują ją jako autobiografię samego kompozytora. Choć są to możliwości głębokie i wyrafinowane, czy nie zdarzyło się nam przeoczyć czegoś tak oczywistego, że patrząc na to zbyt długo, przestaliśmy to dostrzegać? Sam Liszt nigdy nie potwierdził żadnej z tych interpretacji, proponowanych przez wielu badaczy.
Sonata h-moll Franza Liszta została ukończona 2 lutego 1853 roku i dedykowana Robertowi Schumannowi. Czy ktoś zastanawiał się nad tym, że utwór ten może być w dużej mierze właśnie o Schumannie?
Partytura dotarła do domu Schumannów 25 maja 1854 roku. Sam Robert nie wiedział o jej nadejściu, przebywał już bowiem w szpitalu psychiatrycznym po próbie samobójczej w Renie. Był to niezwykle trudny czas dla Clary. Czy dziwi więc fakt, że nie chciała mieć z tym utworem nic wspólnego i po wysłuchaniu, jak Brahms odczytuje go przy fortepianie, określiła go mianem „ślepego hałasu” i „czystego zgiełku”? Gdy postawimy się na jej miejscu, mając świadomość pogarszającego się stanu psychicznego Roberta, trudno się dziwić, że Sonata Liszta była dla niej bolesnym doświadczeniem.
Wyobraźmy sobie Clarę słuchającą utworu, który odzwierciedla delikatny, rozgorączkowany stan umysłu jej ukochanego męża.
Wstęp Sonaty h-moll Liszta mógł być inspirowany pogrążaniem się Schumanna w psychozie. Dzieje się coś niepokojącego… złowrogie pukanie do drzwi i nagły głos rozbrzmiewający w umyśle, słyszalny tylko dla Roberta (takty 1, 4 i 7). Następnie głos ten staje się prześladowczy, narastając aż do furii i szaleństwa (takty 17-105)!
Temat Grandioso w tonacji D-dur może stanowić odniesienie do duchowości Schumanna. W 1852 roku skomponował on swoje Requiem w D-dur, a jednocześnie pracował nad Mszą c-moll. Temat ten brzmi tak majestatycznie i „organowo”, że przypomina o fakcie, iż Schumann pisał także utwory organowe w 1845 roku. Wierzył w korzyści płynące ze studiów organowych i zalecał swoim uczniom fortepianu naukę gry na tym instrumencie. Czy Liszt mógł właśnie do tego nawiązywać?
Nikt nie zaprzecza, że Sonata h-moll Liszta jest dziełem opartym na technice transformacji tematów, inspirowanej Fantazją Wędrowiec Schuberta. Uważam jednak, że pomysł nieustannego przekształcania tematów mógł zostać zainspirowany wieloma osobowościami Roberta Schumanna. To wciąż ten sam człowiek, ukazujący się pod różnymi postaciami, tak jak te same tematy powracają przebrane w odmienne nastroje i harmonie.
W takcie 153 rozpoznaję przekształcony motyw z taktu 14 jako wszechobecny temat Clary.
Niektórzy sugerowali, że temat ten symbolizuje relację Liszta i Clary, ponieważ Liszt zaoferował jej pomoc po hospitalizacji Roberta. Ale zastanówmy się: czy Franz Liszt podarowałby Robertowi Schumannowi dzieło wyrażające uczucia wobec jego żony, zwłaszcza w czasie, gdy Robert zmagał się z kruchym stanem psychicznym? Muzyka Schumanna pełna jest motywów związanych z Clarą. Byłoby więc całkowicie naturalne, gdyby utwór dedykowany Schumannowi zawierał przenikający go „temat Clary”.
Od taktu 460 rozpoczyna się fuga sonaty. Robert Schumann był nią wręcz zafascynowany. Już w 1835 roku napisał „Podręcznik pisania fug”, a w późniejszym okresie życia komponował kolejne utwory fugowane. Uważał się za ucznia Bacha i studiował Das Wohltemperierte Klavier wspólnie z Clarą. Wydaje się więc naturalne, że dzieło dedykowane Schumannowi oddawałoby mu hołd poprzez włączenie znakomitej fugi. Sam Schumann nazwał rok 1845 swoim rokiem „Fugenpassion” („pasji fugowej”). Był to punkt zwrotny w jego stylu kompozytorskim. Fuga może także symbolizować wielość głosów rozbrzmiewających w jego umyśle.
Muzyka Schumanna usiana jest rytmami punktowanymi. Począwszy od taktu 509 rytm ten pojawia się w „zamaskowanej” formie, gdzie pauza zastępuje część punktowaną. Motyw maskarady stale obecny jest w twórczości Schumanna. Posługiwał się on zarówno klasyczną postacią rytmu punktowanego, jak i jego ukrytą wersją z pauzą w miejscu kropki.
Od taktu 711 aż do końca utworu odnajdujemy modlitwę Franza Liszta za Roberta Schumanna. Liszt wspomina jego przeszłość, a ostatni krótki dźwięk zdaje się życzeniem końca szaleństwa, odejścia równie nagłego i szybkiego jak pierwotne pukanie do drzwi. Na zakończenie, niczym „Amen”, kompozytor dopisuje słowa: „Laus Deo” („Chwała Bogu”).
Benita Rose, lipiec 2026
© 2026 Benita Rose. Wszelkie prawa zastrzeżone.
.
.
Interpreting Liszt’s B Minor Sonata- Schumann through the Lens of Liszt
by Benita Rose
There have been many thoughts about the meaning of the Liszt b minor Sonata referencing Faust, Mephistopheles, or as Liszt’s autobiography. Though these are deep and sophisticated possibilities, has one ever considered the thought behind the sonata to be so obvious that we have looked right past it? Liszt himself never confirmed any of these interpretations which many scholars have suggested.
The Sonata in b minor of Franz Liszt was completed on February 2, 1853, with a dedication to Robert Schumann. Has anyone considered that this piece may be very much about Schumann?
The piece arrived at the Schumann household, on May 25,1854. Schumann himself never knew of its arrival, as he was already hospitalized for his fragile mental state after attempting suicide in the Rhine River. It was a very challenging time for Clara. Is it no wonder she would have nothing to do with the piece and described the piece as “blind noise” and a “sheer racket,” after hearing Brahms read through it? When putting yourself in Clara’s place with Schumann being mentally unwell, is it a surprise Clara found Liszt’s Sonata to be distressing to listen to?
Imagine Clara listening to a piece that reflected her beloved husband’s delicate, frenzied, frame of mind.
The introduction of Liszt’s b minor Sonata may have been inspired by Schumann’s descent into psychosis. Something disconcerting is happening… an ominous knock at the door with a startling voice sounding in the mind which only Robert can hear. (mm. 1, 4, and 7), then becoming a persecuting voice crescendoing to raging madness, (mm.17-105)!!!
The Grandioso theme in D Major may be a reference to Schumann’s spirituality. Schumann composed his Requiem in D Major in 1852 and was also composing his Mass in c minor at that time This theme sounds so “organistically” majestic that it reminds one that Schumann also wrote for the organ in1845. He believed in the benefits of organ study and made his piano students study organ. Could Liszt have been referencing this?
No one denies that the Liszt b minor Sonata is about the transformation of themes, influenced by Schubert’s “Wanderer” Fantasy. I believe Liszt’s changing of settings for themes in his sonata may have been spawned by Robert Schumann’s many personalities. He is the same man in different personas just as these themes are the same themes in different costumes of various moods and harmonies.
In m.153, I identify the now transformed motive of m.14, as the permeating Clara theme.
Some have stated this theme represents the relationship between Liszt and Clara, (he offered to help Clara when Robert was hospitalized.) But think: Would Franz Liszt present a piece to Robert Schumann expressing feelings for the man’s wife, especially while Robert was actively suffering in frail mental health? Robert Schumann’s music was full of Clara themes. It would be fitting that a piece dedicated to him would have an infiltrating “Clara” theme.
Beginning with m.460, we have the fugue of the sonata. Robert Schumann was obsessed with fugues, writing a “Textbook for Writing Fugues” in 1835, and later in his life composing more fugues. He considered himself to be a student of Bach, as he studied the Well -Tempered Clavier with wife Clara by his side. It seems natural that a work dedicated to Robert would pay homage to him by infusing a wonderful fugue. Schumann called 1845 his year of “Fugenpassion.” It was a turning point in his compositional style. The fugue may also be symbolic of the multiple voices in Robert Schumann’s head.
Schumann’s music is sprinkled with dotted rhythms. Beginning m.509 that rhythm can be found in “masked” form, with the rest replacing the dot. Masquerading is a theme consistent with Schumann’s repertoire. He uses both the dotted form and the disguised form with rest in place of a dot.
From m.711 to the end of the piece, we find a prayer for Robert Schumann from Franz Liszt, as he remembers Robert’s past, with the short last note a wish for the end of the madness, an exit as quick and sudden as the original knock at the door, and as an “Amen,” he writes, “Laus Deo.”
-Benita Rose, July 2026
© 2026 Benita Rose. All rights reserved.
.
Beautiful Benita! <3