.

.
telefon milczy
telefon milczy
zakneblowałaś mu słowa
matka pieści dziecko
zegar gwałci ciszę tykaniem
kobieto w życiu nie zostało już nic
przecież przeszedłem ten szlak
czekam na znak ciszy nikt nie płacze
na niebie ptaki na dole żebrak
wyciąga rękę po dobre słowo
przechodzisz obok w milczeniu
na czarno białym
śnie o potędze
walczą między sobą figury i pionki
gracz jak ten stwórca
daje im życie jak i śmierć
czasami gra przechodzi do legendy
czasami pionek
uderza znienacka
bo wie że chroni go figura
czasem to schemat
kiedy wypycha się pionka
na pierwszą linię
to tak by nie ubrudzić sobie rąk
przecież świat
to tylko jeszcze jeden dzień
przejścia z czarnych na białe pola
.
Sotyris Paskos
.
το τηλέφωνο σιωπά
του έδεσες το στόμα
η μητέρα χαϊδεύει το παιδί
το ρολόι διαταράσσει τη σιωπή με το τικ-τακ του
γυναίκα, δεν έχει μείνει πια τίποτα στη ζωή
άλλωστε, έχω διανύσει αυτό το μονοπάτι
περιμένω ένα σημάδι σιωπής, κανείς δεν κλαίει
στον ουρανό τα πουλιά, κάτω ο ζητιάνος
απλώνει το χέρι του για μια καλή λέξη
περνάς δίπλα του σιωπηλά
σε ασπρόμαυρο
ονειρεύεται τη δύναμη
αγωνίζονται μεταξύ τους οι φιγούρες και τα πιόνια
ο παίκτης, σαν τον δημιουργό,
τους δίνει ζωή και θάνατο
μερικές φορές το παιχνίδι γίνεται θρύλος
μερικές φορές ένα πιόνι,
χτυπά ξαφνικά
γιατί ξέρει ότι το προστατεύει το πιόνι
μερικές φορές είναι ένα σχήμα
όταν σπρώχνεις το πιόνι
στην πρώτη γραμμή
για να μην λερώσεις τα χέρια σου
άλλωστε ο κόσμος
είναι απλώς άλλη μια μέρα
μετάβασης από τα μαύρα στα λευκά τετράγωνα
.
Wiersz Sotyrisa Paskosa to gęste od metafor studium opresyjnej ciszy oraz chłodnej mechaniki ludzkich relacji. Autor zderza intymny ból odcięcia komunikacji z bezwzględnym rytmem czasu i obojętnością świata, by z czasem przenieść akcenty na metafizyczną szachownicę. W tym szachowym „śnie o potędze” – pod okiem cynicznego, ukrytego gracza – człowiek bywa sprowadzany do roli pionka wypychanego na pierwszą linię. To poruszająca, gorzka refleksja nad samotnością i próbą zachowania godności w obliczu odgórnie narzuconych reguł gry.