
.
ARS POLITICA
dla Lesława N.
kiedyś mój kolega poeta pisał wiersze
w których słowem ciągnął
jak kozę na sznurku
księżyc znad drohobycza
mowę wiązaną słomą i łykiem
malwy brodzące w śniegu po szyję
dom pod samborem i ścięte
dachy lwowa
dzisiaj mój kolega poeta jest członkiem
partii postkomunistycznej
może o tym nie wie ale w portfelu
oprócz legitymacji nosi wciąż lepką
krew romka strzałkowskiego
z poznania a także wyrwane paznokcie
wybite zęby zapory pileckiego
i tylu innych
do pracy nie bierze śniadania
je w barze pije kawę w starbuksie
albo w lepszej restauracji
i dobrze bo musiałby odwijać z papieru
zrobione przez żonę kanapki przełożone
plasterkiem śmierci która jak kromka chleba
skosiła dziewięciu górników
z wujka
dzisiaj mój kolega poeta jest członkiem partii
postkomunistycznej wciąż pisze wiersze
pracuje jako dyrektor
w dużej hurtowni kosmetyków fryzjerskich
więc pewnie wie że posiwiałe włosy zapory
dałoby się pofarbować znowu na uwodzicielską
czerń a w miejsce wybitych zębów wstawić
nowe jak najmodniejsze tipsy
mój kolega nie widzi związku
pomiędzy tym że jest a tym że nosi
bo nosi tę przeszłość metaforycznie
tak jak kiedyś ciągnął kresy niczym kozę
na sznurku w wierszu
mój kolega nie widzi
malwy ścięte malwy płaczą
dziewczynka z zapałkami znowu
podpala dom
Marcin Hałaś