.

nieodchodny



miasto
owinięte śniegiem
fasadowe lśnienia ubranych
w linie
ust
horyzontu
ulic
zygzaczone krokiem

nie można odejść

fechtując złością w dół publicznych godzin
gromadząc siebie
w newralgicznych punktach

rtęć
herbata
peryferie
ścieżki wygniłe snem

Marek Maganiusz Kielgrzymski

3
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *