.

.

Hania Rani oraz wtórny minimalizm fortepianowy.

.

Dzień Dobry!

Z tej strony Tomasz Kowalczyk.

Mam Wielką Przyjemność poprowadzić tutaj dział z muzyką. Będę opisywać formy muzyczne, epoki czy zajmować się krytyką współczesności. Proszę pamiętać o dystansie, jako że to, co piszę – mimo iż będzie poparte fachową wiedzą – to ciągle moja opinia, która powoduje, iż dotarłem w to miejsce, w którym jestem obecnie. Więcej o mnie tutaj: – https://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Kowalczyk_(pianista) 

Na początek chciałbym zająć się pobieżnym opisem teraźniejszości – napisać to, co mnie uwiera w obecnym upadku muzyki, ale i też raduje.

Dlaczego upadku? A dlatego, iż utknęliśmy w czasach totalnego uproszczenia – a nawet więcej, odwrócenia dominanty i sensu myśli w pojęciu muzyki klasycznej (czyli jak nazwa głosi „muzyki wyższej, sztuki doskonałej”). Dzisiaj bardzo chętnie opowiem o współczesnym minimaliźmie oraz tym, do czego doprowadził.

Obecny świat jest przepełniony kiczowatym minimalizmem – tym fortepianowym czy symfonicznym, na którym zarabiają streamingi czy Youtube. Można tu wymienić wiele postaci, które za złoto oddały się prostej, a czasami nawet prostackiej melodyce okraszonej trywialną harmonią. Owe harmonie oraz melodyka (chociażby biorąc pod uwagę utwór „F-major”- Hani Rani) – są często uboższe nawet od muzyki disco-polo. Jednakże mimo wszystko najpopularniejszą  postacią w Polsce w tej materii jest Hania Rani, nazywana „kompozytorką” przez demokratów. Jej kompozycje oparte są na uwstecznionych sekwencjach, które wykluczają większość elementów muzyki, którymi prawdziwy kompozytor powinien tętnić niczym rozpalone ku wieczności gwiazdy. Można śmiało stwierdzić, iż taka muzyka została dopasowana do współczesnego odbiorcy po to, aby mógł się szczycić, iż jest „odbiorcą muzyki poważnej”. Przypomina to trochę rozciągnięte na setki stron książki Remigiusza Mroza, których liczba ma wprawiać w dumę, iż się przeczytało tak „obszerną” powieść – z tym, że powieść jest tutaj powiedziana na wyrost (ale o tym innym razem). Hania Rani w swojej twórczości skupia się przede wszystkim na brzmieniu, stąd większa część jej twórczości to rejestracja dźwięku warta setki tysięcy monet oraz umiejętności inżynieryjne. Można wysnuć wniosek z powyższych słów, iż autor jest zazdrosny – a być może mówi prawdę? To już zależy od postrzegania rzeczy Wielkich. Jeżeli potrafimy rozróżnić genialny kunszt chociażby Nikołaja Medtnera od muzyki pod publiczkę Johanessa Straussa – to również widzimy różnicę między cudotwórcą Bolesławem Leśmianem a sztampowym Julianem Tuwimem. A jeżeli chodzi o mnie – jestem spełnionym kompozytorem, który tworzy w imię sztuki wyższej oraz idei kreacji nowych wymiarów fal. Streamingi przepełnione wcześniej wspomnianym minimalizmem pękają od odbiorców – czasami osoby znikąd potrafią mieć milionowych listenersów – trochę słabo jak na to, że owe streamingi cieszą się wsparciem dla „artystów niezależnych”. Cała rzesza minimalistów przypomina w analizie dzieła muzycznego tzw. „międzynarodowy styl” muzyki doby klasycyzmu, charakteryzujący się wspólnym „wybrzmieniem” oraz charakterystyką (chociażby lekko zmodyfikowany „bas Albertiego”). Mamy w tejże twórczości prostą melodykę – wyzbytą często modulacji, a tym bardziej pochodów chromatycznych. Kompozycje z tego zakresu zakładają prymat brzmienia nad harmonią, melodyką, formą, fakturą czy innymi sposobami wyrazu artystycznego kompozytora, który powinien w pracy twórczej być stale rozwijany. A to dopiero początek! W gruncie rzeczy mamy do czynienia z ckliwymi kompozycjami, które mają hołubić wychowane na radio uszy ludzi nieobeznanych bądź niedoedukowanych w sztuce.  

A teraz trochę faktów. Minimalizm zapoczątkowała XIX-wieczna miniatura – krótki lub średnio długi utwór muzyczny, chętnie grywane przez początkujących pianistów, ale również profesjonalistów – jako kontrast do stylu Brillante (który charakteryzował się wirtuozerią, bogatą ornamentyką, rozmawiającymi ze sobą kantylenami czy tzw. `czystym brzmieniem`, co się przekładało na średnie i wysokie rejestry instrumentu). Jednym z ważniejszych twórców epoki Romantyzmu był chociażby

Fryderyk Chopin (etiudy, walce, mazurki),

Felix Mendelssohn-Bartholdy „Pieśni bez słów”: https://youtu.be/O_uPCzXldtA?si=ZIjNbc-pXbSaNIqF)

John Field „twórca” formy muzycznej, jakim jest nokturn : : https://www.youtube.com/watch?v=U-fS3mR9KDA

Tomasz Kowalczyk

A gdyby ktoś chciał posłuchać mojej sztuki zapraszam:

12
0

9 komentarzy

  1. Bardzo ciekawe i głębokie ujęcie tematu w aspekcie postrzegania dzisiejszej sztuki przez odbiorcę. Mając jedynie nadzieję iż trafi ono do szerszego grona pozwalając wyciągnąć szersze wnioski i poza suchymi faktami zrozumieć głębszy kontekst i długofalowe skutki, a nie jedynie do promila…

    Paweł
    1. Otwierasz lodówkę …a tam Hania…co robi Hania w mojej lodówce… samemu trudni było by odpowiedzieć na to pytanie. Wszędzie ochy, wszędzie achy, brawa, gratulacje, flesze , wywiady. Postawiona na świeczniku, ogłoszona najlepszym europejskim kompozytorem muzyki filmowej. Nie widziałem tego filmu, nie słyszałem tej muzyki. Widziałem natomiast jej koncerty( tyle minut na ile pozwalały uszy i oczy), chcąc dostrzec ukryty geniusz…widocznie nie mam takiego daru jak jury…nie dostrzegłem. Jedynie co usłyszałem w jej wykonaniach to przerobienie fortepianu na maszynkę do zarabiania. Jedyne co zobaczyłem ten specyficzny wyraz twarzy( pozwolą Państwo że nie napiszę z czym mi się skojarzył) I to beztroskie naciskanie klawiszy( zapewnieni poprawnie, idealnie w rytm muzyki , którą piszą właściciele niewolników. Muzyka łatwa, miła i przyjemna…dla większości.
      Pojawią się Tomasz i w sposób merytoryczny wyjaśnia krok po kroku wszysko co jest związane z muzycznymi dokonaniami Hani Rani. Ciężko dyskutuje się z faktami, bo słoń nigdy nie zostanie baletnicą.

      Maciej
    1. No cóż mogę ja powiedzieć, chyba tylko tyle i aż tyle, że oto oprócz znakomitego pianisty odkrywam dziennikarski talent . Treść przekazana językiem.zrozumiałym.dla fachowców I speców od muzyki , jednocześnie pięknie podana dla zwolenników prostego języka . Szczere gratulacje i pozdrowienia

      Bolesław Bednarz-Woyda
  2. Jak można było w taki sposób obsmarować naszą najbardziej rozpoznawalną twarz muzyczną za granicą, sławiącą Polskie pieśni w własnych interpretacjach. Jak możesz przypisywać jej minimaliz, wytłumacz to językiem prostym abym był przekonany. Jak można pisać źle o kim kto odebrał nagrodę dla najlepszego kompozytora muzycznego; przecież wybrali ją znawcy tematu. Kim ty jesteś, jakie ty masz kompetencje by jechać na Polskiej Cesarzowej pianina

    Anonim
    1. Minimalizm – w tym wypadku – sięganie po to, czego nie ma, żeby czegoś nie było (proszę wylosować partyturę Hani) – a w kontrze klasyczny – chociażby zerknąć na nuty 'October’ Czajkowskiego. Proszę sobie popatrzeć na przepływ nut. Pan się być może identyfikuje teraz z tym bardziej „prostym” – Rani – zależnym nie od kunsztu kompozytorskiego – a od barwy (wydobytej PRZEZ COŚ) w jaki sposób te proste nuty wybrzmią. Czyli minimalizm tak głèboki, że niezależny od twórcy – tylko od osób trzecich. A na końcu wiadomo – co jest – kiedy nie zależymy. Bo chwile wcześniej nie umiera artysta, a on się nawet nie naradza.

      Tomasz
  3. Nie chcę tutaj wchodzić w polemikę z autorem, bo musiałaby ona być ad personam – ale nie dlatego, że mam coś do autora (bo go nie znam), ale dlatego, że ten tekst jest bardziej o autorze, niż o Hani. Chciałem poznać inne spojrzenie na jej muzykę, a zamiast merytorycznej krytyki czy chociażby polemiki, otrzymałem tu zbiór inwektyw w kierunku słuchaczy artystki – że są wychowani na radiu, a ona tworzy ckliwe melodie. Z drugiej strony autor stawia muzykę poważną, którą nazywa „wyższą” czy „kulturą doskonałą”, tworząc obraz świata składający się z dwóch skrajności: „my”, którzy dostąpiliśmy olśnienia i „oni”, którym wystarczy radiowa melodia.
    Także przychodząc tu jako słuchacz i czytelnik otwarty na nowe spojrzenie, otrzymałem bardzo gorzką wizję świata autora. Ale nic o Hani

    Marcin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *