.

Sekret twoich oczu



Na niebie gwiazd sopel tak leży, jak ulał,
Świderki pająków bezdomność panoszą,
Ktoś widział, jak kogoś, ktoś kiedyś przytulał,
Znam rzeczy, o które niebiosa się proszą.

Ta zieleń w purpurze, ten granat w zamroczach
Topiące zajadłość włochatych goździków,
Nie szczędzi mi serca, gdy jest w twoich oczach
Coś bardziej pełnego od słońca promyków.

To cień marszczy brodę na nagłych fioletach,
Co wespół z zamszami na drzewach osiadłych,
Gustują niedbale w świerszczących sekretach,
Sekretach twych oczu, co w ciemność pobladły.

I prószą w przestrzenie nicości igliwie
Te barwy nieznane, jak ślad twej źrenicy,
Nieznane kolory, ginące fałszywie
Wraz z echem skostniałym gdzieś w okolicy.

Ma próżnia, twa ciemność milkną pozłotą,
Widoki dróg plotą przypadku daremność,
I tylko twe oczy, twe oczy z ochotą
Oglądam, gdy mroki wietrzeją w bezdenność.
.
Tomasz Kowalczyk

.

9
0

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *